Set
„W podziemiach piramid Wielki Set śpi zwinięty; W cieniu grobowców pełza jego lud przeklęty… Z bezdennych otchłani wznosi swe wołanie: Ześlij mi sługę gniewu, o łuskowaty Panie!"
-Robert E. Howard, "Feniks na mieczu", tłum. Zbigniew A. Królicki.
Set, Stary Wąż, jest pradawnym wrogiem Mitry i starożytnym bogiem czczonym głównie w Stygii. Jego kult znany jest także w Czarnych Królestwach, gdzie wyznaje się go pod imieniem Damballah.
Jest okrutnym, zawistnym bogiem wymagającym od swych poddanych nieustannych ofiar, a jego kapłani ochoczo spełniają te żądania, przyprowadzając przed ołtarze wrzeszczące nagie dziewice, by zaspokoić jego żądzę krwi. W Stygii węże są zwierzętami świętymi i zabicie jednego z nich jest grzechem śmiertelnym. Jeśli wąż wślizgnie się do miasta lub na ulicę, poddani Seta kładą się przed nim plackiem, w nadziei że okażą się godni jego ukąszenia.
Kapłani są prawie równie przerażający jak sam bóg, zaś we własnym ludzie wywołują niemalże taki sam strach, jak we wrogach. Stygia jest teokracją, a szalony i skorumpowany kler włada państwem przy pomocy strachu i podziwu. W razie potrzeby ze swobodą oddaje własnych poddanych w ofierze, czym ucisza niezadowolonych.
„W podziemiach piramid Wielki Set śpi zwinięty; W cieniu grobowców pełza jego lud przeklęty… Z bezdennych otchłani wznosi swe wołanie: Ześlij mi sługę gniewu, o łuskowaty Panie!"
-Robert E. Howard, "Feniks na mieczu", tłum. Zbigniew A. Królicki.
Set, Stary Wąż, jest pradawnym wrogiem Mitry i starożytnym bogiem czczonym głównie w Stygii. Jego kult znany jest także w Czarnych Królestwach, gdzie wyznaje się go pod imieniem Damballah.
Jest okrutnym, zawistnym bogiem wymagającym od swych poddanych nieustannych ofiar, a jego kapłani ochoczo spełniają te żądania, przyprowadzając przed ołtarze wrzeszczące nagie dziewice, by zaspokoić jego żądzę krwi. W Stygii węże są zwierzętami świętymi i zabicie jednego z nich jest grzechem śmiertelnym. Jeśli wąż wślizgnie się do miasta lub na ulicę, poddani Seta kładą się przed nim plackiem, w nadziei że okażą się godni jego ukąszenia.
Kapłani są prawie równie przerażający jak sam bóg, zaś we własnym ludzie wywołują niemalże taki sam strach, jak we wrogach. Stygia jest teokracją, a szalony i skorumpowany kler włada państwem przy pomocy strachu i podziwu. W razie potrzeby ze swobodą oddaje własnych poddanych w ofierze, czym ucisza niezadowolonych.




















